Sen – Twoim najważniejszym treningiem, o którym zapominasz
Możesz mieć rozpisany plan od najlepszego trenera, pić najdroższe izolaty białka i nosić okularki za kilkaset złotych, ale jeśli sypiasz po pięć godzin, Twój progres utknie w martwym punkcie. W świecie pływania amatorskiego panuje kult „robienia kilometrów”, ale rzadko mówi się o tym, że formę buduje się w łóżku, a nie na torze.
Podczas snu, szczególnie w fazie REM, Twój mózg wykonuje niesamowitą pracę – to wtedy „zapisuje” nowo poznane wzorce ruchowe. Jeśli na treningu walczyłeś o wysoki łokieć, to właśnie w nocy Twoje neurony tworzą trwałe połączenia, dzięki którym rano ten ruch będzie bardziej naturalny. Co więcej, to podczas głębokiego snu uwalnia się najwięcej hormonu wzrostu, który naprawia mikrourazy Twoich mięśni. Brak snu to nie tylko zmęczenie – to gorsza koordynacja, słabsze „czucie wody” i wolniejsza reakcja. Chcesz pływać szybciej? Zamiast dokładać kolejną jednostkę treningową o 5 rano kosztem snu, czasem lepiej jest zostać godzinę dłużej pod kołdrą. Regeneracja to nie przywilej, to integralna część Twojego planu treningowego.