Dlaczego szybko męczysz się podczas kraula? 7 błędów, które zabierają Ci energię

Płyniesz kraulem, wszystko wydaje się być w porządku, a po jednej czy dwóch długościach basenu zaczynasz łapać zadyszkę? Wbrew pozorom nie zawsze oznacza to, że masz słabą kondycję. Bardzo często problem tkwi w technice.

Kraul powinien być płynny i ekonomiczny. Jeśli podczas pływania wykonujesz niepotrzebne ruchy, napinasz ciało albo źle koordynujesz oddech, zużywasz znacznie więcej energii, niż potrzebujesz.

Jednym z najczęstszych błędów jest podnoszenie głowy podczas oddychania. Zamiast delikatnie obrócić głowę razem z rotacją tułowia, próbujesz unieść ją nad wodę. W efekcie biodra i nogi zaczynają opadać, a opór wody rośnie.

Kolejny problem to zbyt mocna praca nóg. Wiele osób uważa, że im mocniej kopią, tym szybciej płyną. Tymczasem chaotyczna i zbyt szeroka praca nóg może przede wszystkim zwiększać zmęczenie. Warto skupić się na rytmie i niewielkim, kontrolowanym zakresie ruchu.

Znaczenie ma również napięcie całego ciała. Zaciśnięte dłonie, spięte barki czy sztywna szyja nie pomogą Ci płynąć efektywniej. W wodzie potrzebujesz stabilności, ale również swobody ruchu.

Nie bez znaczenia jest też tempo rozpoczęcia treningu. Jeśli pierwsze długości przepływasz niemal sprintem, organizm szybko zacznie upominać się o swoje. Lepiej rozpocząć spokojniej i stopniowo zwiększać intensywność.

Warto również przyjrzeć się oddechowi. Wstrzymywanie powietrza, a następnie gwałtowne nabieranie go tuż przed kolejnym ruchem może bardzo szybko wybić Cię z rytmu. Oddech powinien być elementem techniki, a nie sytuacją awaryjną.

I najważniejsze: nie zawsze więcej metrów oznacza lepszy trening. Jeśli wraz ze zmęczeniem pogarsza się Twoja technika, kolejne długości mogą utrwalać złe nawyki.

Jeżeli więc szybko męczysz się podczas kraula, zanim dołożysz kolejne kilometry, sprawdź swoją technikę. Czasami niewielka korekta pozycji ciała, oddechu czy pracy nóg pozwala pływać zdecydowanie swobodniej.

A jeśli nie wiesz, co dokładnie ogranicza Twój kraul, warto skonsultować technikę z trenerem i przeanalizować poszczególne elementy ruchu.